czwartek, 19 grudnia 2013

t e r a ź n i e j s z o ś ć

ułamki sekundy, łzy szczęścia czy bólu, jeden grymas na twarzy, delikatny uśmiech, mrugnięcie, łyk wody, dotyk ciepła...zatrzymać czas wokół nas choć na chwile i zobaczyć najmniejsze szczegóły, które na co dzień umykają. Skoro ciągle czekamy na jutro, biegniemy na autobus pięć minut za późno, wyczekujemy wypłatę za miesiąc, wolne za rok, spłacenie mieszkania za 30 lat, to czym do cholery jest teraźniejszość? Dlaczego biegniemy ciągle biegniemy za czymś co "ma przyjść" lub grzebiemy we własnych myślach o tym "co minęło i było", a wcale nie zwracamy uwagi na to co dzieje się t e r a z?