wtorek, 26 sierpnia 2014

good to be back

Po 5-miesięcznej przerwie powracamy z nową dawką wrażeń. A co - każdemu należą się wakacje, nawet od bloga ;)
Lato w tym roku leci niesamowicie szybko i skutecznie charakterem przypomina jesień..tak czy inaczej udało mi się złapać trochę promieni słońca odwiedzając bardzo bliski mi Wrocław i jeszcze bliższą Kare :)
U nas coraz więcej zmian. W życiu nie pomyślałabym, pisząc ostatniego posta, że wszystko się tak pozmienia...no ale to w życiu kocham najbardziej - niezmiennie mnie zaskakuje. Postanowiłam w końcu wziąć życie w swoje ręce - porzucić prace, która tylko mnie hamuje, spróbować nowych wyzwań, postawić poprzeczkę nieco wyżej. Odrodził się we mnie artystyczny zmysł, którym umiejętnie kierując ożywiam nieco swoje mieszkanie.
Regeneruję się na świeżym powietrzu, a nic nie motywuję mnie bardziej jak wędrówki po lesie, czy rowerowe wycieczki.



Tymczasem leże w łóżku z kieliszkiem wina, a zalogowanie się na tym portalu kojarzy mi się z otwarciem pudełka ze wspomnieniami...
A ja? Żyje w zgodzie ze sobą, jak chyba nigdy przedtem. Czas mi sprzyja.

  "Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro?"


Phil Bosmans

+mały romans z francuską muzyką



D.